Taki luty to jakby wszystkie pory roku jednocześnie. W głębszych
bruzdach ziemi leży śnieg, pokazują się pierwsze kwiaty, słońce opala
nosy, a w kątach trawnika szeleszczą brązowe liście. Ale
najbardziej chce się widzieć wiosnę.
Zakwitły już jasnota purpurowa, gwiazdnica pospolita, starzec
wiosenny, polne fiołki i – oczywiście – stokrotki. Przetacznik ma
ciągle jeszcze białe pączki, ale tylko patrzeć, jak otworzą się
i wyniebieszczą. Pokazywałam już zdjęcia społecznościowo, teraz
czas na nowalijkowy przepis.
Znacie kapary? To pączki kwiatowe kapara ciernistego w słonej octowej zalewie. Jest też inna wersja, pączki konserwowane w soli. Ale nie tylko kapary nadają się do takiego przetwarzania. Z rodzimych roślin najlepsze będą stokrotki. Wybieram samą sól, bo nie zmienia ich wiosennego kwiatowego zapachu.
stokrotkowe kapary
mały słoik pączków stokrotki
drobnoziarnista sól kamienna lub morska (u mnie różowa)
Zebrane pączki opłukać, krótko przelać wrzątkiem (bo nie wiadomo, co po nich biegało), zanurzyć w lodowatej wodzie i starannie osuszyć na papierowym ręczniku. Przesypywać w słoiku warstwy pączków solą, na koniec wymieszać wstrząsając. Słoik bez pokrywki zabezpieczony np. serwetką i gumką recepturką zostawić w ciemnym, chłodnym miejscu. Raz dziennie osuszać stokrotki i słoik, dopóki puszczają sok. Kiedy są już suche, zakręcić. Gotowe mogą stać w spiżarni kilka miesięcy.
Zakwitły już polne fiołki? Naprawdę?
OdpowiedzUsuńBardzo lubię Twoje zdjęcia - pięknie proste.
Te, którym udało się przezimować w śniegu - tak. Jest tez mnóstwo młodzieży, póki co większość z czterema listkami.
UsuńDziękuję. :)
Coś niesamowitego! Kapary stokrotkowe! Tylko kogo by tu wrobić, by zbierał te pączki...
OdpowiedzUsuńWystarczy zebrać łyżkę albo dwie, będą się szybko osuszać.
Usuńsuper blog serio
OdpowiedzUsuńPatrzę, czytam i myślę ... : -)
OdpowiedzUsuń... że w marynacie, jak ja to robię, jest korzystniej.
Nie trzeba "walczyć" z kryształkami soli.
Przynajmniej ja tak mam z "dzikimi" kaparami z
stokrotki, mniszka i hodowlanej nasturcji.
Pies
Prawdziwe pączki kaparów też wolę w soli! Ocet całkiem tłumi ich kwiatowe nuty.
Usuń