czwartek, 10 maja 2018

iglaste dżemowanie

Świerki, moje ulubione cytrusy, są już gotowe do zbierania. Od południa pędy wyrosły nawet za bardzo, ale ciągle jest też dużo młodziutkich końcówek, idealnych na aromatyczny dżem. Potwór mówi, że tak pachnie Boże Narodzenie. Ale nie ma mowy, do zimy nie dotrwa ani odrobina.




Jak w zeszłym roku, szukamy najsmaczniejszego drzewa i zbieramy te miękkie kępki jasnej zieleni na końcach gałązek. Nie za dużo i nieintensywnie, żeby świerk mógł dalej harmonijnie rosnąć.




cytrusowy dżem ze świerka

(przepis źródłowy: pinkcake)

150 g młodych pędów świerkowych
150 g cukru trzcinowego
limonka

Świerkowe pędzle rozdrobnić blendrem razem z cukrem. Przełożyć do garnka, wcisnąć sok z limonki i powoli doprowadzić do wrzenia. Kiedy stracą zielony kolor, gotować jeszcze 2 minuty. Przełożyć gotowy dżem do wyparzonego słoika.


2 komentarze:

  1. Ciekawe czy taki dżemik ma podobne właściwości co wywary/herbatki z młodego igliwia (mieszam sosnowe z świerkowym), które pije się przy chorobach nerek i pęcherza moczowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym może być, chociaż nie wiem, jak myśleć o przyswajalności. Z jednej strony podgrzewanie jest podobne, a z drugiej niekoniecznie związki rozpuszczalne w wodzie stają się bardziej dostępne potraktowane głównie cukrem.

      Usuń