Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą warsztaty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 października 2018

jadłodzielnia

Z foodsharingiem najpierw zetknęłam się na zagranicznych kempingach. Często we wspólnej kuchni było miejsce, gdzie można było zostawić ewentualny nadmiar jedzenia i oczywiście poczęstować się czymś. Właśnie tak po raz pierwszy spróbowałam komosy ryżowej, a właściwie białej kaszy zapakowanej w woreczek strunowy bez żadnego podpisu. Turystyczny kontekst sprawiał, że pomysł obejmował też butle gazowe, a jednym z najczęściej pozostawianych artykułów były ledwo napoczęte paczki soli i cukru. Czasami do dzielenia się jedzeniem służył duży regał podzielony na kategorie, innym razem niewielki koszyk. Traktowałam to zwykle jako możliwość skorzystania z większego bogactwa przypraw, niż zabrane ze sobą, ale pamiętam też jedno pole namiotowe, gdzie można byłoby się obyć w ogóle bez kupowania prowiantu. Wszystko po to, żeby nie taszczyć w plecaku czy sakwach rzeczy zbędnych, nie martwić się o nadbagaż na lotnisku, nie marnować jedzenia tylko dlatego, że trudno zjeść samemu paczkę makaronu na raz, opakowanie sosu okazało się niepraktyczne w podróży albo po tygodniu jedzenia pesto nie można już na nie patrzeć.

Jadłodzielnia, sprytne nowe słowo, oznacza właśnie taki punkt wymiany. W przestrzeni miasta to bardzo praktyczna sprawa i chociaż sytuacje są trochę różne od turystycznych, motywacja jest dokładnie ta sama - niemarnowanie jedzenia. W Polsce działa kilkadziesiąt takich miejsc, w samej Warszawie jedenaście. A jeżeli są wśród Was mieszkańcy stolicy, może zainteresuje ich wiadomość, że Jadłodzielnia na Twardej organizuje we wtorek 30 października spacer poświęcony dzikim roślinom jadalnym. Spotkanie jest bezpłatne, choć obowiązują zapisy, a wszystkie informacje dostępne są tutaj (KLIK). Prowadzić będą Kamila i Lena z Alter Eko. A tak spacerowało się z nimi w piątek. Dzięki, dziewczyny, za herbatkę i rozmowę!








poniedziałek, 9 lipca 2018

wspólny stół

Będzie krótko, ale w ważnej sprawie. Co roku 20 czerwca przypada oenzetowski Dzień Uchodźcy i w związku z tym przez całą końcówkę zeszłego miesiąca odbywały się spotkania, warsztaty i rożne wydarzenia towarzyszące. Wybrałam się z mojej wsi na warszawski Służew, żeby wziąć udział w jednym z nich.

Wiem, wchodzicie na bloga o jedzeniu, powinien być przepis. Przywiozłam w sumie trzy receptury, ale na kiedy indziej. Dziś będą zdjęcia. A na nich Khava i Kheda, z którymi lepiłam czeczeńskie manty i uczyłam się robić makaron, Gagik nad garem gruzińskiego adżapsandali, no i chleb. Mogliśmy pogadać przy wspólnym stole dzięki Fundacji Ocalenie.

Idę. I myślę, że najlepszy sposób myślenia o przybyszach zaczyna się od poznania ich imion.










czwartek, 9 czerwca 2016

chwasty na warsztat

Z nie­któ­rymi ludźmi aż chcia­łoby się usiąść i poga­dać… o jedze­niu. A że ape­tyt rośnie w miarę gada­nia, to i coś prze­gryźć. To dla­tego wypra­wi­łam się na Pragę, gdzie zapo­wie­działa się Gosia Kalemba-Drożdż z Pink­cake.


warsztaty roślinne, warsztaty kulinarne, dzikie rośliny jadalne, jadalne kwiaty, jadalne rośliny ogrodowe

warsztaty kulinarne, warsztaty roślinne, dzikie rośliny jadalne, przepis na pesto, pesto recipe, edible wilds

warsztaty kulinarne, dzika kuchnia, dzikie rośliny jadalne, przepis na pesto, pesto recipe

warsztaty roślinne, jadalne kwiaty, edible flowers, zuccini flowers


Inspi­ru­ją­cych roz­mów i dobrego – dzi­kiego – jedze­nia ni­gdy dość. A dziś kon­kret­nie nie dość dże­mów kwia­to­wych i świer­ko­wego, her­baty z liści mira­be­lki, lemo­niady bzo­wej, mary­no­wa­nych pącz­ków lipy i pesto z chwa­stów. Chro­bo­tek reni­fe­rowy też niczego sobie. A póź­niej zaglą­da­nie dyni pod spód­nicę i spa­cer po Ska­ry­szaku. Dzięki!


pesto z chwa­stów

kilka garści liści: poda­grycz­nika, pokrzywy, babki lan­ce­to­wa­tej, szcza­wiu, krwaw­nika
ok. 50 g orze­chów wło­skich
2 ząbki czosnku czo­snku
oliwa z oli­wek

Skład­niki zblen­do­wać lub utrzeć na gładki sos, dole­wa­jąc oliwy. Poda­wać na chle­bie albo z maka­ro­nem.