Pół roku wyskrobywania czasu spomiędzy notatek, tabelek i konspektów wykładów. Wyszkolili mnie, sprawdzili, (wkurzyli), certyfikowali i nareszcie wynurzyłam się - prosto w upał. Sprawdzam, czy umiem czytać książki i czy dym ogniskowy pachnie, jak dawniej.
Najpierw ruszyłam do Puszczy na maliny, spadające gwiazdy i piwo z trawą żubrową. Zanim zniknęły mi ze skóry ślady po tamtejszych krwiopijcach, już buszowałam po ziołowym ogrodzie na Wsi w poszukiwaniu neutralnych w smaku liści do wymyślanej na poczekaniu sałatki. Ale dlaczego właściwie liście miałyby być neutralne? Niech będą charakterne!
sałatka z melisy i kwiatów koniczyny
garść kwiatów białej i czerwonej koniczyny
bukiet melisy
kilka gronek czerwonych porzeczek
Zebrać najmłodsze kwiatostany koniczyny, które nie zaczęły jeszcze przekwitać. Koniecznie w bezpiecznym, czystym miejscu, bo nie będą myte, żeby nie stracić ich słodyczy. Melisę opłukać i oddzielić listki od łodyżek. Mogą pozostać mokre. Porzeczki oddzielić od szypułek i dodać w całości, albo jeszcze lepiej, rozgnieść widelcem, żeby utworzyły owocowy sos.
Słodkie kwiaty, cytrynowo-zielona melisa i kwaśne porzeczki smakują razem odświeżająco i lekko, w sam raz na upał.
Nie napisałaś czy dobrze smakuje!
OdpowiedzUsuńDobrze i energetycznie! Dopiszę. :)
UsuńMario dobrze, że znów jesteś :) Pozdrawiamy
OdpowiedzUsuńHej, serdeczności dla Was!
UsuńWynurz się znowu - w chłód i szron.
OdpowiedzUsuńKiedy nowe wpisy?
OdpowiedzUsuńDobre pytanie, tym bardziej taką wiosną.
UsuńŚwietny blog
OdpowiedzUsuńCiekawy temat. Możemy jeść o wiele więcej roślin, niż nam się zdaje!
OdpowiedzUsuńŚrodki ochrony roślin są niezbędnym elementem w nowoczesnym rolnictwie. Odpowiednio dobrane preparaty pomagają chronić plony przed szkodnikami i chorobami, co przekłada się na wyższe zbiory i lepszą jakość produktów. Warto jednak pamiętać, aby stosować je zgodnie z zaleceniami, by nie zaszkodzić środowisku.
OdpowiedzUsuń