czwartek, 6 października 2016

mahoniówka

Poprzedni napój z maho­nii był bez­al­ko­ho­lowy, to teraz coś dla miło­śni­ków pro­cen­tów. Tylko uwaga, nie­ostrożne zbie­ra­nie owo­ców zosta­wia ślady jak walka wręcz z kotem.
Maho­nia to nazwa łaciń­ska (Maho­nia aqu­ifo­lium), po pol­sku roślina nazywa się ościał pospo­lity, ale jakoś trudno mi się prze­sta­wić, bo dotąd uży­wa­łam żeń­skiej nazwy


mahonia pospolita, ościał pospolity, krzewy owocowe, jadalne rośliny ogrodowe


Są dwie szkoły nalew­kowe. Zasy­py­wa­nie cukrem na począ­tek lub zale­wa­nie alko­holem. Wydaje się, że to pierw­sze pozwala uzy­skać szybko kolo­rowy alko­hol ze sporą zawar­to­ścią soku owo­co­wego, ale drugi spo­sób lepiej dba o wyko­rzy­sta­nie ewen­tu­al­nie dobro­czyn­nych sub­stan­cji, rów­nież natu­ral­nych barw­ni­ków. A maho­nia z dobrych rze­czy ma poli­fe­nole, jedze­niowe prze­ciw­u­tle­nia­cze, wspo­ma­ga­jące układ krą­że­nia i chro­niące przed nowo­two­rami. No to nalewka też będzie miała.

Inną decy­zją do pod­ję­cia był spo­sób przy­spie­sza­nia eks­trak­cji. Można roz­gnia­tać, ja zde­cy­do­wa­łam się na mro­że­nie. Wia­domo, woda w owo­cach się roz­sze­rza zama­rza­jąc, roz­bija tkanki od wewnątrz, skład­niki są lepiej dostępne. Dla­tego zamiesz­kały w zamra­żarce na kilka dni.


nalewka z owo­ców maho­nii

0,75 litra prze­mro­żo­nych owo­ców
wódka do 40% – dopeł­nie­nie do litra
100 g cukru (albo podobna ilość miodu) x2

Owoce zalać wódką i odsta­wić na tydzień. Po tym cza­sie dodać pierw­szą par­tię cukru lub miodu i mie­szać, aż się roz­pu­ści. Po mie­siącu zlać i dodać drugą dawkę słod­ko­ści, a jeśli będzie to miód, będzie potrzebna jesz­cze fil­tra­cja po tygo­dniu. Nalewka powinna doj­rze­wać jesz­cze kilka mie­sięcy – tra­dy­cyj­nie wstrzy­my­wać się z pró­bo­wa­niem ile się da.

1 komentarz:

  1. Haha obie trunkujemy ;) o mahoni - masz rację żeńska nazwa brzmi lepiej już czytałam niestety nie dorwałam jeszcze owoców... może kiedyś ich spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń