Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yugoton. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Yugoton. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 lutego 2020

fiku

Przyzwyczajenie się do nowej rzeczywistości zajmuje mi około roku, a podstawowe oswojenie - pół. I po pierwsze, ciągle nie dotarło do mnie, że skończyło się lato, jak to się w ogóle mogło stać. A po drugie, prawie nie piszę tutaj, a to głównie dlatego, że tak mało chodzę; tak się porobiło, że zawodowo siedzę na tyłku. Nie żeby zupełnie, a nawet w pracy gimnastykuję się przy ścianie, wydeptuję ścieżki do służbowych urządzeń, wiercę się, kręcę, siadam po turecku i w kwiecie lotosu. To nie dlatego nie piszę, że nie ma roślin, bynajmniej nie dlatego, że nie ma tematów. Nie piszę, bo u mnie najpierw piszą nogi, idę i myślę, potem trzeba czasu i słów, a do zdjęć dziennego światła.

Ostatnio to wszystko miałam w sierpniu. Co powiecie na bardzo sierpniowy deser?




jogurt po bałkańsku


mały kubek gęstego bałkańskiego jogurtu
zielona figa w syropie (np. albańskie gliko fiku) lub świeża dojrzała figa i łyżeczka miodu
garść orzechów laskowych albo posiekane migdały

Owoce, miód, orzechy - tak jogurt jadają na całych Bałkanach. Słoik fig przywiozłam z południa i tej formie mają wspaniały kokosowy (!) aromat, tak charakterystyczny dla zielonych części drzew figowych. Drobne orzechy zebrała z dzikiej leszczyny na jesieni moja babcia i dała mi w prezencie. Zachwycający podarunek. I nawet słońce się znalazło.




A w końcu znowu lato wybuchnie z wszystkich sił* i znów będę nieoswojona z tym słonecznym blaskiem, rekordowymi upałami i suszą.


* PS. Byłam na ostatnim koncercie, nie mogłam tego przegapić.

wtorek, 2 września 2014

burek king

Ze źró­deł wia­domo, że połu­dniowi Sło­wia­nie są bar­dziej niż my chwa­sto­lubni. A na pewno wia­domo, że jedną z ulu­bio­nych potraw na całych Bał­ka­nach jest burek. I słusz­nie. Dla­tego twier­dzę, że moja waria­cja na jego temat zacho­wuje ducha ory­gi­nału, cho­ciaż komosy na połu­dniu nie spo­tka­łam. 

Tak ogól­nie burek to cia­sto filo w for­mie placka albo zawi­jasa z wytraw­nym nadzie­niem: mię­sem, kwaśnym bia­łym serem, zie­le­niną.


burek sa zeljem, przepis ciasto filo, bałkańska kuchnia, burek przepis, komosa biała, labsquarters recipe, dzikie rośliny jadalne, jadalne chwasty


burek sa zeljem

8 pła­tów cia­sta filo (moje było kupione na Połud­niu jako "kore za pitu")
ok. 50 g masła
400 g szczy­to­wych list­ków komosy bia­łej albo w zastępstwie - szpinak
100 g topio­nego sera śmie­tan­ko­wego
1–2 ząbki czosnku
sól, pepe­ron­cino

Liście prze­brać, prze­płu­kać, zblan­szo­wać, odce­dzić, pod­sma­żyć krótko na oli­wie z solą i pepe­ron­cino. Wyłą­czyć kuchenkę, dodać ser i czo­snek, dokład­nie roz­mie­szać.
Roz­to­pić masło. Cia­sto filo ukła­dać sma­ru­jąc każdy płat masłem, aby uzy­skać roz­dzie­la­jące się war­stwy. Na każdą por­cję 4 war­stwy. Nakła­dać nadzie­nie i (dowol­nie) zawi­jać uwa­ża­jąc, żeby nie spra­so­wać za bar­dzo warstw cia­sta.
Piec w roz­grza­nym do 200 stopni pie­kar­niku przez 30 minut.
Skład­niki star­czą na dwa burki.



burek sa zeljem, przepis ciasto filo, bałkańska kuchnia, burek przepis, komosa biała, labsquarters recipe, dzikie rośliny jadalne, jadalne chwasty

stragan w Mostarze, bazar, Mostar, koszulka z napisem, burger king
Mostar